Skip to content

Płacić czy nie płacić: DriveSavers zabiera głos po tym, jak został zacytowany przez Financial Times

Płacić czy nie płacić: DriveSavers zabiera głos po tym, jak został zacytowany przez Financial Times

Liczba potwierdzonych ofiar oprogramowania ransomware wzrosła w 2025 roku o 389% rok do roku, z około 1600 w 2024 roku do 7831 na całym świecie. Niemal połowa zaatakowanych firm ostatecznie płaci okup. To właśnie te statystyki dotyczące ransomware leżą u podstaw debaty, w której Financial Times poprosił niedawno DriveSavers o opinię: czy płacenie okupu powinno zostać po prostu zakazane?

Nasza odpowiedź brzmiała: to skomplikowane. Chcemy wyjaśnić to tutaj bardziej szczegółowo, niż pozwala na to artykuł prasowy, i pokazać, jak ta złożoność wygląda w praktyce od wewnątrz, na przykładzie sprawy odzyskiwania danych po ataku ransomware.

Argumenty za i przeciw całkowitemu zakazowi

Rząd Wielkiej Brytanii posuwa naprzód plany całkowitego zakazu płacenia okupów przez podmioty sektora publicznego oraz operatorów krytycznej infrastruktury krajowej, w tym NHS, samorządy lokalne i szkoły. To poważna odpowiedź na poważny problem. Większość ofiar ransomware to małe i średnie przedsiębiorstwa, a nie operatorzy infrastruktury krytycznej. Zakaz skierowany do operatorów infrastruktury krytycznej obejmuje więc jedynie niewielką część wszystkich ataków, dlatego sam w sobie może niewiele zmienić w ograniczaniu całkowitej skali przestępczości związanej z ransomware.

Jim Walter, starszy badacz zagrożeń w firmie SentinelOne, prezentuje bardziej zdecydowane stanowisko wobec płacenia okupów w ogóle. „Płacenie osobom stosującym wymuszenia jedynie wzmacnia ekosystem oraz podmioty, które go umożliwiają” – powiedział w rozmowie z Financial Times. Nie można ufać, że atakujący usuną skradzione dane, a ponowne wymuszenia zdarzają się na tyle często, że uważa on płacenie okupu za stratę netto nawet wtedy, gdy pozornie przynosi efekt.

DriveSavers co do zasady zgadza się z tym wszystkim. Naszym zmartwieniem jest to, co dzieje się, gdy obowiązuje zakaz płatności, a odzyskanie krytycznych danych niezbędnych do przywrócenia działalności nie jest możliwe. „Sytuacje niemal zawsze są bardziej złożone, niż uwzględnia to zakaz” – powiedział Maus w rozmowie z Financial Times. Weźmy pod uwagę zakład wodociągowy lub regionalnego dostawcę energii. Jeśli atak wyłączy ich systemy, zapłacenie okupu jest zabronione, a nie istnieje żadna techniczna droga do przywrócenia działania, to bez wody czy prądu zostają nie hakerzy ani twórcy przepisów, lecz klienci. Zakazy płatności mają sens wtedy, gdy dotknięta organizacja dysponuje realną alternatywą pozwalającą zabezpieczyć krytyczne systemy i odzyskać dane operacyjne. Jak powiedział Maus: „Całkowity zakaz, bez takiej alternatywy, może wyrządzić więcej szkody, niż zapobiec.

Istnieje już na to studium przypadku. Karolina Północna zakazała płatności okupu ransomware przez podmioty rządowe w 2021 roku, a Floryda poszła w jej ślady w 2022 roku. Żaden z tych zakazów nie wydaje się istotnie ograniczyć działalności przestępczej w żadnym z tych stanów. Haydn Brooks, dyrektor generalny Risk Ledger, poruszył w tym samym artykule powiązaną kwestię: jeśli podmioty publiczne nie mogą płacić, grupy przestępcze prawdopodobnie skierują się w stronę mniej regulowanych celów w sektorze prywatnym, a ubezpieczyciele mogą zareagować, całkowicie wyłączając wypłaty związane z ransomware, co w efekcie podniesie składki.

Co mówi prawo

Warto tu sprostować jedno błędne przekonanie, przynajmniej w świetle prawa amerykańskiego. Zapłacenie okupu samo w sobie nie jest nielegalne na mocy prawa federalnego USA. W Stanach Zjednoczonych jedyną federalną przeszkodą prawną dla płatności jest lista sankcji OFAC. Jeśli atakujący to grupa, osoba lub państwo objęte sankcjami, płatność jest nielegalna. Poza tym nie istnieje ogólnokrajowy zakaz dokonywania płatności przez organizacje prywatne, choć Karolina Północna i Floryda zakazały tego swoim własnym agencjom publicznym. Nie powstrzymało to ataków na gminy. Każdy stan i terytorium USA ma własne wymogi dotyczące zgłaszania naruszeń danych, które obowiązują niezależnie od tego, czy okup został zapłacony.

Ta różnica zmienia prawdziwe pytanie, przed którym stoi większość firm. Rzadko chodzi o kwestię legalności. Chodzi o to, czy zapłata jest właściwą decyzją, biorąc pod uwagę rodzaj danych, których dotyczy sytuacja, dotkniętych klientów oraz realne szanse na odzyskanie sprawności po ataku.

Sytuacja prawna wygląda inaczej w innych krajach. Wielka Brytania, Australia i inne jurysdykcje, w których działa DriveSavers, rozważają lub już egzekwują własne ograniczenia, dlatego organizacje spoza USA nie powinny zakładać, że obowiązują je przepisy amerykańskie.

Jak naprawdę wygląda odzyskiwanie danych po ransomware

Sprawy, którymi zajmuje się DriveSavers, mają wspólną strukturę, która jeszcze kilka lat temu nie była tak powszechna. Przed zaszyfrowaniem systemów atakujący uszkadzają lub usuwają infrastrukturę tworzenia kopii zapasowych – repozytoria kopii zapasowych Veeam, hosty Hyper-V oraz hosty VMware ESXi są tego doskonałymi przykładami. Około połowa spraw dotyczących odzyskiwania danych po ransomware, którymi DriveSavers zajmował się w ciągu ostatnich dwóch lat, obejmowała ataki wymierzone konkretnie w kopie zapasowe Veeam, zanim doszło do zaatakowania serwerów podstawowych. Veeam jest dominującą platformą do tworzenia kopii zapasowych w środowiskach zwirtualizowanych, z około 550 000 klientów na całym świecie, a wiele zespołów IT nie zdaje sobie sprawy, że usunięte lub uszkodzone pliki kopii zapasowych Veeam często można jeszcze odzyskać za pomocą zastrzeżonych narzędzi i technik odzyskiwania opracowanych przez DriveSavers.

Dekryptory dostarczane przez cyberprzestępców są równie niepewne, szczególnie w przypadku dużych plików i baz danych. Organizacje, które płacą okup w celu uzyskania dekryptora, często i tak wymagają później profesjonalnego odzyskiwania danych, by uzyskać kompletny zestaw użytecznych plików, ponieważ sam proces odszyfrowywania powoduje uszkodzenie danych. Niezmienne (immutable) kopie zapasowe, choć rzeczywiście warte inwestycji, nie są niezawodne. DriveSavers odzyskał krytyczne dane w przypadkach, gdy serwer kopii zapasowych reklamowany jako niezmienny został całkowicie usunięty, ponieważ oprogramowanie zarządzające tą niezmiennością samo zostało przejęte.

W ramach jednego z niedawnych zleceń DriveSavers pomógł ubezpieczycielowi uniknąć żądania okupu opisywanego jako liczącego w milionach dolarów, odzyskując wszystkie niezbędne dane operacyjne z usuniętych kopii zapasowych. Wymagane usługi odzyskiwania danych kosztowały jedynie niewielki ułamek tej sumy. To część szerszej zmiany: ubezpieczyciele obecnie rutynowo pytają, czy odzyskanie danych jest możliwe, zanim zatwierdzą zapłatę okupu, co jeszcze kilka lat temu nie było standardowym pytaniem.

Odzyskanie danych jest czasem możliwe bez płacenia okupu. Nie zawsze.

Zapłacenie okupu nie daje gwarancji, że atakujący przekażą działający klucz deszyfrujący, że dane zostaną odzyskane w stanie nienaruszonym, ani że skradzione dane i tak nie ujawnią się gdzieś później.

Twierdzenie odwrotne wymaga równie dużej ostrożności, przy czym warto rozróżnić dwa pojęcia:

Definicja

Ransomware Data Recovery Services

Faktyczne przywracanie lub naprawianie oryginalnych plików na podstawie tego, co przetrwało atak – niezależnie od tego, czy chodzi o systemy produkcyjne, uszkodzone kopie zapasowe czy częściowe kopie – to właśnie robi DriveSavers. Jest to czasem możliwe, a czasem nie, w zależności od zaangażowanego wariantu ransomware, tego, jaka część infrastruktury kopii zapasowych przetrwała, czy dla danego wariantu złośliwego oprogramowania już opublikowano narzędzie deszyfrujące, oraz od tego, jak sam atak został przeprowadzony.

Definicja

Odzyskiwanie danych po ataku ransomware

In the broader sense, is better defined as restoration. Meaning the organization itself has restored business operations. In cases where the original data genuinely can’t be recovered, some organizations have to go through the tedious process of data recreation: rebuilding records from connected systems that weren’t touched, third-party or client-side copies, paper records, or manual reconstruction from transaction logs held elsewhere. That’s a legal and operational exercise more than a technical one, and it’s outside DriveSavers Data Recovery’s specialty, but it’s a real path, and a failed data recovery attempt shouldn’t be treated as the end of the road.

Przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji o płatności DriveSavers zaleca zaangażowanie zespołu ds. informatyki śledczej i reagowania na incydenty oraz tzw. breach coacha (specjalisty doradzającego przy naruszeniach danych), aby właściwie ocenić ogólne ryzyko dla organizacji, ustalić, jakie dane zostały faktycznie wykradzione, czy dotyczą one danych osobowych lub medycznych, zidentyfikować odpowiedzialną grupę atakujących oraz sprawdzić, czy odzyskiwanie danych po ransomware jest realnie możliwe. Żaden z tych elementów nie uzasadnia sztywnej reguły w żadnym kierunku, a taka rozmowa powinna odbyć się przed, a nie po tym, jak termin okupu wymusi podjęcie decyzji.

Co naprawdę mogłoby ograniczyć ten problem

Kilka innych osób cytowanych obok Mausa poruszyło kwestię, która zasługuje na więcej uwagi niż sama debata na temat zakazu. Gavin Millard, wiceprezes do spraw produktu w Tenable, ujął to jasno: bardziej pomocnym pytaniem jest to, jak sprawić, by ransomware było od początku mniej opłacalne. Większość atakow wciąż wykorzystuje znane podatności i systemy narażone na ryzyko, dlatego zarządzanie ekspozycją przynosi więcej długoterminowych korzyści niż jakakolwiek polityka dotycząca płatności. Spencer Young z Delinea poruszył powiązany temat dotyczący kontroli dostępu: ograniczenie stałych uprawnień, aby jedno wykradzione dane uwierzytelniające nie mogło swobodnie przemieszczać się w sieci, zmniejsza szkody nawet wtedy, gdy atak się powiedzie.

Maus poruszył pokrewną kwestię od strony polityki. „Zamiast zakazywać płacenia za atak, który już się wydarzył” – powiedział w rozmowie z Financial Times – inwestowanie w dotowaną infrastrukturę kopii zapasowych lub ulgi podatkowe na wydatki związane z cyberbezpieczeństwem „zrobiłoby więcej dla ograniczenia leżącej u podstaw podatności na ataki”. Zapobieganie kryzysowi jest tańsze niż uchwalanie przepisów po fakcie.

Jeśli chodzi o przygotowanie, organizacje, które odzyskują sprawność najszybciej, zazwyczaj już wcześniej udokumentowały, gdzie przechowywane są ich kopie zapasowe, które systemy są krytyczne oraz z kim się skontaktować, zanim jeszcze dojdzie do ataku. Ta lista kontaktów powinna być przechowywana oddzielnie od serwerów podstawowych, aby nie została zaszyfrowana razem z resztą danych, i powinna obejmować doradcę prawnego, ubezpieczyciela cybernetycznego oraz usługę odzyskiwania danych.

Co to oznacza dla Ciebie

Rozwiązanie dylematu, czy zapłacić żądanie okupu za ransomware, nigdy nie jest proste. Należy traktować to jako decyzję opartą na wielu czynnikach, a nie jako pojedynczy wybór moralny: jak wrażliwe są dane, czy kopie zapasowe przetrwały, kim dokładnie jest atakujący, jak wygląda ekspozycja prawna oraz jak realne jest faktycznie odzyskanie danych. Warto zaangażować zewnętrzną pomoc wcześnie, zanim termin okupu wymusi decyzję, aby dysponować większą liczbą tych czynników, a nie mniejszą.

Jeśli padłeś ofiarą ataku ransomware, skontaktuj się z DriveSavers w celu uzyskania bezpłatnej konsultacji, zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję: +1 (888) 282-2227.

Przeczytaj pełny raport Financial Times: Surge in ransomware hacks deepens divide over whether to pay (może być wymagana subskrypcja).

Andy Maus jest szefem działu Cyber Recovery Services w firmie DriveSavers, gdzie kieruje inicjatywami pomagającymi organizacjom w odzyskiwaniu krytycznych danych po incydentach cybernetycznych, atakach ransomware i innych naruszeniach bezpieczeństwa. Dołączył do DriveSavers w 2023 roku po ponad dwóch latach pracy w Arete Incident Response, gdzie wprowadził usługi odzyskiwania danych do oferty firmy, rozbudował zespół operacji technicznych z 10 do ponad 70 specjalistów oraz nawiązał strategiczne partnerstwa z firmami SentinelOne, Dell i Presidio. Wcześniej, w Ontrack Data Recovery, nadzorował globalną sprzedaż, wspierając złożone procesy odzyskiwania danych dla klientów w 22 krajach. Z ponad 30-letnim doświadczeniem w branży technologicznej — w tym na stanowiskach kierowniczych w firmach Dell, Mitel i Level 3 Communications — Andy posiada rozległą wiedzę z zakresu reagowania na incydenty, metod odzyskiwania danych i zarządzania operacjami technicznymi na dużą skalę.

Back To Top
Search